Kuria Metropolitalna Archidiecezji Warmińskiej

ul. Pieniężnego 22, Olsztyn 10-006, tel. 089 524 71 40, fax 089 524 71 72

Godziny urzędowania: od poniedziałku do piątku: 9:00-14:00
Adres email: kuriaol@olsztyn.opoka.org.pl

List Pasterski na WIelki Post 2010 r, “Bądźmy świadkami miłości w rodzinie”

  Na początku Wielkiego Postu Kościół przedstawia nam ewangeliczne opowiadanie o kuszeniu Pana Jezusa.        Duch nieczysty dobrze wiedział kim jest Jezus, a jednak odważył się wystąpić przeciwko Synowi Bożemu. Trzy kuszenia Pana Jezusa w sposób symboliczny ujmują prawdę, że szatan wszystko i wszelką okazję próbuje wykorzystać, aby człowieka oderwać od Pana Boga. Pan Jezus zna podstępne zamiary szatana i odrzuca je:

- Nie samym chlebem żyje człowiek (Łk 4, 4);

- Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz (Łk 4, 8);

- Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego (Łk 4, 12).

         W tegorocznym Liście Pasterskim na Wielki Post pragnę zwrócić uwagę na współczesne kuszenia szatana. Zajmiemy się jednym z nich, które bardzo podstępnie i niebezpiecznie skierowane jest przeciwko małżeństwu oraz rodzinie.

1. Nie samym chlebem żyje człowiek (Łk 4, 4).

Chleb jest w tym wypadku symbolem wszystkiego, co jest potrzebne do życia: pokarm, napój, czasem leki. Można do tej grupy potrzeb zaliczyć także mieszkanie, samochód, ubranie, pracę… Niestety, do rzędu potrzeb zalicza się niekiedy także innego człowieka. Tymczasem każdy człowiek jest osobą, dlatego nigdy nie może być traktowany jako rzecz. Osoba ludzka nie może być traktowana jako środek do osiągnięcia jakiegoś celu. I odwrotnie, żadna potrzeba ludzka nie może pozbawić człowieka jego praw jako osoby, także prawa do tworzenia wspólnoty osób.

         Małżeństwo jest wyjątkowo ważną wspólnotą osób: mężczyzny i kobiety dla wzajemnej miłości oraz dla wydania na świat potomstwa. Mężczyzna i kobieta jako małżeństwo, realizują się w pełni i w prawdzie swego człowieczeństwa jedynie przez bezinteresowny dar z samego siebie.

„Chleb”, jako symbol podstawowych potrzeb ludzkich, nie może być nadrzędnym celem życia człowieka, a tym bardziej rodziny. Człowiek oprócz potrzeby „chleba” posiada równie ważne potrzeby: prawdy, kultury, wspólnoty, a przede wszystkim Boga. Pokusa, aby w zamian za „chleb” poświęcić wszystko, także godność osobistą, jest dla miłości małżeńskiej i dla rodziny bardzo niebezpieczna.

2. Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz (Łk 4, 8).

Pochodzenie i przeznaczenie człowieka bardzo pięknie przedstawia św. Paweł: Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem (Ef 1, 3-4). Życie ludzkie nie zamyka się więc w ramach dat określających urodzenie i śmierć, ale posiada ono wymiar kosmiczny i wieczny. Bóg wybrał nas przed założeniem świata. Dlatego nasze życie, nasze istnienie jest darem Boga Stworzyciela.

Istnienie człowieka jest ściśle związane z tajemnicą Stworzenia. Jej widzialnym znakiem jest małżeństwo jako powołanie i posłannictwo. W kontekście tej tajemnicy, zaistnienie każdego człowieka jest darem Boga jako Ojca i Stwórcy przy współudziale rodziców. Ten dar powinien być przyjmowany w postawie czci i wdzięczności.

Życie, jako dar Boga Ojca i Stwórcy, nigdy nie przestaje być Jego własnością. Małżonkowie jako rodzice pełnią służbę wobec życia. Otwierają się na jego przyjęcie i je pielęgnują. Wspomagają swoje dzieci w życiowej drodze do Boga. Rodzice nie mają absolutnego “prawa” do dziecka, ponieważ prawo to należy do Boga, a oni są tylko Jego przedstawicielami. Mają być sługami tego prawa, jego adwokatami i obrońcami. Tylko w ten sposób i na tej podstawie przysługuje im “prawo do dziecka”. To prawo jest jednak wyższe niż prawo państwowe i innych społeczności. Jest to prawo do służby i miłości wynikającej z istoty ich powołania.

         Kryzys małżeństwa najczęściej rozpoczyna się od kryzysu wiary. Dzisiaj szatan podsuwa społeczeństwu a także rodzinie inne tzw. wartości, które usuwają Pana Boga na dalszy plan. Pierwszym znakiem, że rodzina zaczyna gubić swoje powołanie jest brak modlitwy. Natura nie znosi próżni. Kiedy zabraknie modlitwy, w której wzywa się Pana Boga, pojawią się bożkowie, którym człowiek zaczyna oddawać pokłon. Dlatego Chrystus wzywa nas do stanowczej odpowiedzi szatanowi: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz (Łk 4, 8).

3. (…) Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego (Łk 4, 12b).

Powołanie do życia małżeńskiego jako powołanie do rodzicielskiej służby Bogu nadaje rodzinie godność, która zobowiązuje. Zjednoczenie małżeńskie, przez które małżonkowie mówią Bogu swoje TAK, wyrażając gotowość przyjęcia nowego życia jako daru, powinno mieć kształt bezinteresownego wzajemnego daru osób. Tylko w kontekście relacji osobowej daje się zrozumieć zrodzenie człowieka jako odpowiadające prawdzie człowieczeństwa. Poza obszarem tej prawdy nie ma zrodzenia jako wydarzenia w rozumieniu antropologicznym. Można mówić wówczas o “spłodzeniu” w znaczeniu spokrewnionym z procesami zachodzącymi w świecie zoologii, można mówić o “reprodukcji”, jak tego chcą działacze pewnych międzynarodowych organizacji, można mówić o “hodowli” człowieka, jak tego chcą ci naukowcy, którzy utracili poczucie więzi z ludzkością, można mówić o jakichś formach “produkowania” człowieka, kopiowania oraz imitowania egzemplarzy ludzkiego gatunku. Nie ma to jednak nic wspólnego z tym, czym jest ludzkość stworzona przez Boga, ani z tym do czego został powołany człowiek. Próby legalizacji i upowszechniania praktyk biotechnologicznych, zastępujących małżeństwo widziane w jego prawdzie ludzkiej, są zamachem na istnienie ludzkości, są wyzwaniem człowieka rzucanym Bogu Ojcu i Stwórcy.

To jest właśnie współczesna forma trzeciej pokusy, która możliwości techniczne człowieka próbuje stawiać w opozycji wobec Boga. Pan Jezus uczy nas zdecydowanie tę pokusę odrzucać mówiąc: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego (Łk 4, 12).

Z a k o ń c z e n i e

Bądźmy świadkami miłości, każdy w swym środowisku i każdy zgodnie ze swoim charyzmatem. Czas Wielkiego Postu niech stanie się okazją do odnowienia tej największej wartości w życiu człowieka. Małżonkowie i rodziny niech całym swoim życiem ukazują wartość życia budowanego na miłości. Także kandydaci do sakramentu małżeństwa niech przygotowują się starannie do życia w małżeństwie. Przygotowanie się do pełnienia jakiegokolwiek zawodu wymaga starannego wykształcenia. A cóż powiedzieć o małżeństwie, które nie tylko określa całe życie osobiste małżonków oraz ich rodziny, ale ma decydujący wpływ na rozwój społeczeństwa. Wszystkich Archidiecezjan proszę o stałą modlitwę w intencji małżonków i rodzin. Niech Maryja, Matka Pięknej Miłości umacnia rodziny w pełnieniu ich misji wobec siebie, wobec społeczeństwa i wobec Kościoła.

Olsztyn, I Niedziela Wielkiego Postu 2010. 

 

 

Abp Wojciech Ziemba

METROPOLITA WARMIŃSKI

Do pobrania: list-pasterski-wp-2010.doc